09 (23) – Szczun Na Śląsku – “Pamiętam jak biegłem”

The Memory of Running

autor:  Ron McLarty,  przekład:  Alina Siewior-Kuś  

Pamiętam jak biegłem

Pamiętam jak biegłem

„Człowiek musi się nauczyć patrzeć na uwielbianą osobę cudzymi oczyma. To tak, jakby trzeba było stać się zupełnie innym człowiekiem, żeby móc uważnie się przyjrzeć. Dobrzy ludzie chronią swoich ukochanych, nawet jeśli oznacza to udawanie, że wszystko jest w porządku.” – z rozdziału 6.

Na pierwszy rzut oka normalna amerykańska rodzina. Ojciec, matka, córka i syn. Ojciec gracz drużyny basebollowej, matka w domu, psychicznie chora siostra i główny bohater, który z biegiem lat zmienia sie w otyłego, palącego non-stop pijaka bedąc w wieku młodzieńczym chudzielcem.

Pewnego dnia dowiaduje się o wypadku samochodowym, w którym gina jego rodzice. Oczywiście wtedy jest pijany. Po śmierci rodziców, przy której jest obecny, porządkując pocztę, znajduje wiadomość o niedawnej śmierci zaginionej wiele lat temu Bethany.

Impuls, przypadek i postanawia wyruszyć w drogę. W garażu rodziców znajduje swój stary rower i postanawia jechać przed siebie. Za zadanie stawia sobie dotarcie z Providence (Rhode Island) ze wschodu Stanów Zjednoczonych, do Los Angeles w Kaliforni (odległość około 4,5 tys. kilometrów). Po to aby odebrać tam, z kostnicy, ciało siostry.

Prosta powieść, z przesłaniem, głęboka, wzruszająca. Obserwujemy przemianę Smithsona Idy’a, jego wędrówkę, przemianę, poznawanie siebie. Daje trochę śmiechu, trochę łeż, ale co najważniejsze daje nadzieję.