14 (28) – Szczun Na Śląsku – „Dzień V – Rowerami z Zielonej Góry do Zielonej Góry”

Dzień bez gonienia. Taki mamy właśnie plan. Cały dzień na Park Mużakowski. Nie zmieniamy miejsca noclegu, więc nigdzie nie musimy się spieszyć. Jedyne, co wygania nas z łóżka, to poranny głód. Śniadania nie zjemy w miejscowej Karczmie Łużyckiej, jest jeszcze zamknięta. Postanawiamy więc posilić się w Łęknicy, mieście przy granicy z Niemcami, w okolicach którego i tak chcemy spędzić najbliższych kilka godzin.

Do Łęknicy prowadzi droga krajowa nr 12, a mamy do przejechania nią 7 km. Ruch jest spory. Jedziemy kilka minut i znajdujemy ścieżkę rowerową, więc proponuję, byśmy to właśnie nią dotarli do Łęknicy. Okazuje się, że droga ta prowadzi po nasypie kolejowym po zlikwidowanej linii. Świetne rozwiązanie! Jedynym mankamentem (nieprzewidzianym niestety przez mnie) jest to, że droga do pokonania wydłuża się z 7 do 13 km. Taki urok kolei, że nie zawsze ich trasa była wyznaczana po najkrótszej linii.

Od wczoraj znajdujemy się na terenie Parku Krajobrazowego „Łuk Mużakowa”. Park powstał przede wszystkim po to, by chronić wschodnią część pięknie ukształtowanej moreny czołowej (zwanej także Łużyckim Wałem Granicznym), która zachowała się w całości, stanowiąc unikat na skalę światową. Morena w kształcie łuku, którego ramiona otwarte są w kierunku północnym rozciąga się na granicy Polski i Niemiec. Jej długość to 40 km, odległość między ramionami to 20 km, natomiast szerokość pasma wzniesień, które ją tworzą wynosi od 3 do 5 km. Niemal przez środek moreny przełamuje się graniczna rzeka – Nysa Łużycka. Opisany twór geologiczny powstał ok. 450 tys. lat temu podczas zlodowacenia skandynawskiego.

Na terenie parku występują deniwelacje (różnice wysokości) rzędu ok. 100 m. Najwyższym punktem po stronie polskiej jest bezimienne wzgórze na północny-wschód od Żarek Wielkich, 178,8 m n.p.m., i drugie w obszarze na północ od Nowych Czapli – 182,8 m n.p.m. W południowej części Łuku Mużakowa znajduje się ścieżka geoturystyczna „Dawna Kopalnia Babina”. Jej start to mijana przez nas miejscowość Nowe Czaple. Kusi nas, by na jej terenie zwiedzić eksploatację węgli brunatnych oraz iłów ceramicznych, która na skalę przemysłową prowadzona była tutaj w latach 1920-1973. Jednak coraz większa ochota na ciepłą jajecznicę zniechęca nas, by zrobić dodatkowe 5 km. Szkoda…

W końcu wjeżdżamy do Łęknicy (niem. Lugknitz, łuż. Wjeska, 1945-46 Lubanica). Miasto, a wygląda jak wieś. Zabudowy miejskiej trudno uświadczyć. Znajdujemy pierwszy lokal gastronomiczny – Bar Dana przy ulicy Dworcowej. Jajecznica na boczku smakuje wyśmienicie, do tego przeogromna bułka i herbata. Po 6 nadplanowych kilometrach jedynie dosyć długie oczekiwanie na zamówione śniadanie trochę nas irytuje.

Ruszamy dalej. W planach zwiedzanie Parku Mużakowskiego. Opis ze strony: „Park Mużakowski, inaczej Park Muskau, która to nazwa jest jego nazwą historyczną, został założony w 1. połowie XIX w. Twórcą parku – pomysłodawcą i autorem koncepcji – był pruski arystokrata, właściciel lokalnych dóbr, książę Hermann von Pückler-Muskau. To jedno z najrozleglejszych historycznych założeń parkowych w Europie, w którym zrealizowany został program kompozycyjny krajobrazowego parku angielskiego, należy do najwybitniejszych osiągnięć europejskiej sztuki ogrodowej.

Dzisiaj przez Park Mużakowski przebiega korytem Nysy Łużyckiej polsko-niemiecka granica. Jego obszar, obejmujący łącznie przeszło 700 ha, podzielony jest asymetrycznie rzeką pomiędzy niemiecki Bad Muskau i polską Łęknicę. Po niemieckiej stronie znajduje się centralna część założenia z głównymi budynkami, ogrodami i pleasuregroundem (ok. 1/3 historycznej kompozycji), po polskiej zaś rozległy naturalistyczny park (ok. 500 ha). Obie części łączą dwa mosty parkowe, Most Podwójny oraz Most Angielski.

Park Mużakowski, wpisany w malowniczą scenerię doliny Nysy Łużyckiej, to swoiste połączenie natury oraz sztuki ogrodniczej. To precyzyjnie przemyślana kompozycja, łącząca elementy naturalne i kulturowe. Dziś intryguje tych, którzy jeszcze go nie znają i zachwyca tych, którzy go już odkryli – bowiem podziwiane parkowe obiekty i miejsca to precyzyjnie dobrane składniki wyimaginowanego świata, to opowieść o pięknie, którą chce nam przekazać jej twórca. W 2004 r. Park Mużakowski został uznany za dobro Światowego Dziedzictwa UNESCO.”

Bad Muskau - tuż za polską granicą

Bad Muskau – tuż za polską granicą

Tyle opis. My przekraczamy granicę starym przejściem i mamy wrażenie, że trafiamy do innego świata. Bad Muskau (Mużaków; górnołużyckie Mužakow lub Kupjel Mužakow) jest zadbane, nie ma żadnych billboardów, ani też natrętnych reklam. Architektura jest kolorystycznie stonowana i schludna. Wjazd do Niemiec w Bad Muskau jest przyjemnością. Co innego wjazd do Polski w Łęknicy. Wita nas bazar miejski „Manhattan”. Wrażenie mamy takie, jak byśmy wjeżdżali do Azji.

Łęknica - tuż za niemiecką granicą

Łęknica – tuż za niemiecką granicą

"Manhattan" Łęknica - foto ze strony Urzędu Miasta Łęknica

„Manhattan” Łęknica – foto ze strony Urzędu Miasta Łęknica

Rozpoczynamy zwiedzanie parku. Podjeżdżamy do byłego folwarku zamkowego. Parkujemy rowery przy kawiarni i udajemy się na pieszą wędrówkę. Zabudowania folwarku mieszczą w sobie wypożyczalnię rowerów, miejsca w czterech apartamentach Hotelu Kristall (116 € za osobę), kawiarnię Café Fürst Pückler oraz garncarnię. Mużakowska kamionka przez wieki była wysoce cenioną specjalnością lokalnych rzemieślników.

Kawiarnia w zabudowaniach folwarcznych

Kawiarnia w zabudowaniach folwarcznych

Budynek z pokojami hotelowymi

Budynek z pokojami hotelowymi

Zabudowania gospodarcze folwarku

Zabudowania gospodarcze folwarku

Stamtąd udajemy się do serca Parku Mużakowskiego – Nowego Zamku, wzniesionego w XVI w. Pückler planował przebudować go w stylu klasycystycznym wspólnie z architektem Karlem Friedrichem Schinkelem. Jednak z braku pieniędzy nic z tego nie wyszło. Zamiast tego następcy Pücklera nadali budowli wygląd w stylu neorenesansu. Wspaniały. W 1945 roku zamek został spalony przez wojska sowieckie, a w 1995 roku został rozpoczęty jego remont. Efekt prac jest oszałamiający.

Miejsca wypoczynkowe obok Nowego Zamku

Miejsca wypoczynkowe obok Nowego Zamku

Widok na wejście do Nowego Zamku

Widok na wejście do Nowego Zamku

Otwarta przestrzeń przed zmkiem

Otwarta przestrzeń przed zamkiem

Estetyczny sposób przekazania informacji turysycznej

Estetyczny sposób przekazania informacji turysycznej

Schloss Cafe czyli Kawiarnia Zamkowa zauroczyła nas. Możliwość płatności w złotówkach, obsługa w języku polskim, czysto, pachnąco, świeże kwiaty na każdym stoliku, a do tego wystrój zrobiony ze smakiem. I wcale niedrogo: Latte Macchiato z dodatkiem bezalkoholowego syropu Amaretto 3,40 €, podwójne Espresso 3,90 €, szarlotka na ciepło z lodami waniliowymi i bitą śmietaną 3,70 €, makowiec 3,00 €. Zdecydowanie polecamy.

Nasze niemieckie śniadanie - szarlotka i late

Nasze niemieckie śniadanie – szarlotka i latte

Makowiec i espresso

Makowiec i espresso

Po kawiarnianych słodkościach udajemy się na zwiedzanie parku. Wygląda zachwycająco. Można by spacerować po nim godzinami. Tak też czynimy, bo to dla nas sama przyjemność. W końcu jednak, po dłuższej przechadzce, postanawiamy odpocząć i na północnej rubieży parku znajdujemy ławkę. Rozciąga się  z niej widok na przepływającą w dole rzekę oraz na polską część parku. Tak odpoczywamy około godziny. To czas spędzony na rozmyślaniu: „skąd przybyliśmy, po co jesteśmy i dokąd zmierzamy”.

Miejsce dumania nad Nysą Łużycką - w tle Most Angielski

Miejsce dumania nad Nysą Łużycką – w tle Most Angielski

Kolejny punkt naszej wycieczki to Rynek w Bad Muskau. Jest niewielki, ale bardzo zadbany. Pozytywnie zaskakują mnie nazwy ulic, które zapisane są w dwóch językach: niemieckim i łużyckim. Zastanawiam się przez chwilę, czy w Mużakowie mieszkają Łużyczanie, którzy używają swojego narodowego języka. Zwiedzamy też Stary Zamek, a następnie odbieramy rowery i jedziemy na polską stronę, aby obejrzeć wiadukt w tej części parku.

Dwujęzyczne tabliczki

Dwujęzyczne tabliczki

Jeść. Tak trzeba coś zjeść. Wczoraj nie udało nam się posmakować wytworów tutejszej pizzerii (była zamknięta), więc zamierzamy zrobić to dziś. Przy zamówieniu prosimy o wymianę składnika na jednej z pizz. Pani przy kasie ochoczo notuje i przyjmuje zamówienie. Druga pani (zapewne ważniejsza) stwierdza, że wymiana jednego składnika na drugi kosztuje dodatkowo 2,5 zł. Hmmm… ręce opadają, nawet nie chce nam się kłócić. Dzicz, jakieś bezcywilizacyjne tereny, barbarzyńcy, Azja… nie to tylko Pizzeria Miro w Łęknicy. Zamawiamy jedzenie. Niczego nie urywa, na szczęście. Pizzeria mieści się w budynku Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji. Na terenie przyległym do OKSiRu zostały ustawione tablice informacyjne dotyczące Parku Krajobrazowego, a także różnego rodzaju bogactwa naturalne, jakie były eksploatowane na jego terenie.

Tablice informacyjne - nie obyło się bez błędów

Tablice informacyjne – nie obyło się bez błędów

Jeden z opisów dotyczących Parku Krajobrazowego "Łuk Mużakowa"

Jeden z opisów dotyczących Parku Krajobrazowego „Łuk Mużakowa”

Przed odjazdem zatrzymujemy się jeszcze na popołudniową kawę w „Restauracji Mużakowskiej”  mieszczącej się w Hotelu Mużakowskim. Mam szczególną ochotę na kawę po turecku. Nie ma jej w menu, ale pytam kelnerkę czy jest możliwość jej przyrządzenia. Za chwilę upragniona kawa jes już na moim stoliku. I bardzo pozytywne zaskoczenie: tak pysznej dawno nie piłem.

Przy kawie, pod restauracyjnymi parasolami, przeczekujemy drobny deszcz i decydujemy się na powrót. Podczas odpinania rowerów zaczepia nas turystyczna rodzina z Niemiec, którą intryguje kolorystyka mojego roweru. Bardzo im się podoba i są ciekawi czy to malowanie to mój pomysł. Niestety muszę ich rozczarować informując, że rower jest w spadku po ojcu i nie wiem czy malunek jest oryginalny.

W końcu wyruszamy w drogę powrotną do Buczyn. Jedziemy przez park wzdłuż Nysy Łużyckiej. Szlak prowadzi nas do Żarek Wielkich, które do 1945 nazywały się z niemiecka Groß-Särchen. W Żarkach Wielkich urodził się Gustaw Teodor Fechner (1801-1887) – znany filozof i twórca psychologii doświadczalnej. Również z Żarkami związany był Krabat, legendarny obrońca Łużyczan, który miał tutaj swój folwark.

Dziś przejechane 26,6 km.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s